fbpx

Nowa Lewica

image_intro_alt

W Sejmie o ochronie użytkowników usług cyfrowych

Sejm RP podczas 45. posiedzenia uchwalił m.in. nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która wdraża w Polsce unijny Akt o usługach cyfrowych. Nowe przepisy mają umożliwić skuteczniejszą walkę z nielegalnymi treściami, poprawę ochrony użytkowników oraz wzmocnienie nadzoru nad platformami cyfrowymi. Stanowisko  Koalicyjnego Parlamentarnego Klubu Lewicy  w sprawie projektu ustawy przedstawił  kujawsko-pomorski poseł Piotr Kowal.

– W imieniu klubu parlamentarnego Lewica mam zaszczyt przedstawić stanowisko naszego środowiska w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, dostosowującego przepisy do europejskiego aktu o usługach cyfrowych.

Wysoka Izbo! Tak naprawdę ta ustawa to fundament nowoczesnej i odpowiedzialnej polityki cyfrowej, która chroni użytkowników Internetu, ogranicza nadużycia platform i wzmacnia demokratyczny nadzór nad przestrzenią cyfrową.

Dziś w Internecie o tym, co jest legalne, a co jest nielegalne, decydują w praktyce zagraniczne platformy – według własnych regulaminów, które często są niejasne i zmienne, a przede wszystkim nie podlegają polskiemu prawu. Dlatego koniecznie jest, aby w sprawach nielegalnych treści na straży obywateli stały polskie instytucje, a nie międzynarodowe korporacje. Unijny akt o usługach cyfrowych ma chronić prawa podstawowe użytkowników Internetu, a wdrożenie go w Polsce daje obywatelom realne i prawne narzędzia, aby bronić swoich treści, swojej wolności słowa i swojego bezpieczeństwa. Projekt wprowadza przejrzystą administracyjną procedurę usuwania treści nielegalnych – ale wyłącznie takich, które w polskim prawie jednoznacznie są przestępstwem. Chodzi o handel ludźmi, wykorzystywanie dzieci, nawoływanie do przemocy, oszustwa, kradzież tożsamości, zachęcanie do samobójstw i innych czynów, które od lat są penalizowane. To jest zamknięty katalog i nie można go rozszerzyć decyzją urzędnika ani polityka. To gwarancja odporności systemu na ewentualne nadużycia.

Priorytetem jest zapobieganie czynom zabronionym bez względu na to, czy naruszenie odbywa się w świecie realnym czy w Internecie. Prawo powinno chronić ludzi wszędzie tam, gdzie pojawia się zagrożenie i ta ustawa daje takie możliwości, jeżeli chodzi o Internet. Procedura nakazowa, w ramach której prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej lub przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mogą wydać nakaz uniemożliwienia dostępu do nielegalnych treści, została stworzona w jednym celu: aby chronić jednostkę, a nie, aby ograniczać debatę publiczną, wbrew temu, co niektórzy próbują tutaj insynuować czy narzucać. Co najważniejsze, procedura ta dotyczy wyłącznie oceny legalności treści, a nie odpowiedzialności autora. Jej celem jest wyłącznie ustalenie czy materiał łamie prawo, a nie karanie kogokolwiek. System działa również w odwrotną stronę: jeśli platforma błędnie uzna legalną treść za nielegalną i ją usunie, to polski koordynator do spraw usług cyfrowych będzie mógł wydać decyzję o jej przywróceniu. To też jest bardzo ważne. To jest właśnie mechanizm, który chroni wolność słowa, bo broni użytkowników przed arbitralnymi decyzjami międzynarodowych platform. Warto zauważyć, że Polska już dzisiaj korzysta z rozwiązań, które zabezpieczają użytkowników. Zespół reagowania na incydenty komputerowe, czyli CERT Polska, prowadzi listę ostrzeżeń dotyczących złośliwych stron internetowych, a operatorzy telekomunikacyjni blokują fałszywe SMS-y, które wyłudzają dane i pieniądze. Ta ustawa nie tworzy więc niczego od zera, ale rozszerza, wzmacnia i porządkuje system ochrony, wprowadzając go tam, gdzie dotąd panowała luka w odpowiedzialności. Dlatego jako Lewica sprzeciwiamy się narracjom o rzekomej cenzurze. To właśnie brak regulacji pozwala platformom na arbitralne, tak jak wspominałem, usuwanie treści, wyciszanie kont, ograniczanie zasięgów bez wyjaśnień i bez możliwości odwołania. Dzięki wdrożeniu tej ustawy użytkownik zyskuje prawo do jasnych informacji, do odwołania, do kontroli sądowej, do wsparcia instytucji publicznych, a państwo ma obowiązek stać po stronie obywatela. Lewica poprze ten projekt, bo jest dobry, odpowiedzialny, potrzebny i sprawiedliwy.

Celem wprowadzonych przez Sejm zmian jest stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska cyfrowego zgodnego z europejskimi standardami.

– Dzięki uchwalonej ustawie internet będzie bezpieczniejszym miejscem, a użytkownicy będą mieli silniejszą pozycję, kiedy platformy zdecydują się usunąć ich materiały. Państwo będzie miało realne narzędzia do walki z nielegalnymi treściami, oszustwami finansowymi w sieci i dezinformacją. Dziękuję posłom za merytoryczną pracę i zaproponowanie wielu ważnych poprawek – powiedział poseł, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. To Ministerstwo Cyfryzacji było autorem podstawowego projektu ustawy.

Najważniejsze cele i rozwiązania ustawy

Nowe przepisy to realne wzmocnienie głosu użytkowników internetu. Dzięki nim będzie możliwe odwołanie od niesprawiedliwej decyzji platform - do urzędu i sądu. To również możliwość sprawdzenia czy algorytmy nie promują treści nielegalnych lub nieodpowiednich dla dzieci. To co jest przestępstwem w realu, powinno być też przestępstwem w internecie.

Projekt wprowadza krajową procedurę wydawania nakazów blokowania treści dotyczących ściśle określonych przestępstw, takich jak na przykład:

  • handel ludźmi,
  • wykorzystywanie seksualne małoletnich,
  • oszustwa internetowe,
  • kradzież tożsamości,
  • zlecenie zabójstwa
  • czy namawianie do samobójstwa.

Łącznie procedura nakazowa obejmuje 27 czynów zabronionych, ściśle określonych w kodeksie karnym i innych przepisach.

Nowe przepisy wzmacniają ochronę użytkowników, wprowadzając jasne i przejrzyste mechanizmy odzyskiwania kontroli nad treściami publikowanymi w internecie. Użytkownicy zyskają możliwość odwołania się od decyzji platform o usunięciu ich materiałów, a także prawo do składania skarg do właściwych instytucji, jeśli uznają, że platforma naruszyła ich prawa. Wprowadzony zostanie tryb przywracania treści, które zostały usunięte błędnie lub bez wystarczających podstaw.

Ustawa trafi teraz do dalszych prac parlamentarnych w Senacie RP.

Opr. za gov.pl i sejm.gov.pl

26 listopada 2025 r.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem