Ponad 2 miesiące trwała w Kujawsko-Pomorskiem kampania sprawozdawczo-wyborcza w strukturach Nowej Lewicy. W sobotę, wybrani wcześniej delegaci z województwa, ustępujące władze i goście spotkają się w Bydgoszczy na obradach Kongresu Wojewódzkiego. Minęły równo 4 lata od poprzedniego Kongresu, który jeszcze w warunkach pandemicznej higieny z maseczkami na twarzach odbył się w Nakle 6 listopada 2021 r. Czas na podsumowania, wnioski, nowe priorytety programowe i wybór władz wojewódzkich na kolejną kadencję. W nowo wybranych zarządach powiatowych delegaci na spotkanie wopjewódzkie zastanawiają się, co jest znaczącym dokonaniem, a co należy przyjąć jako istotne zadanie do realizacji dla lewicy – w kraju i województwie. Oto – spisane w przeddzień obrad – wypowiedzi delegatek i delegatów na Kongres Wojewódzki Nowej Lewicy z Bydgoszczy, Włocławka, Torunia, Inowrocławia, Chełmna:
CZESŁAWA AUGUSTINOWICZ – delegatka na Kongres Wojewódzki z Chełmna, przewodnicząca Zarządu Powiatowego Nowej Lewicy w Chełmnie, komendantka Kujawsko-Pomorskiej Komendy Wojewódzkiej OHP w Toruniu, prezeska OSP w Brzozowie:
– Dla mnie i mojego środowiska działania najważniejszym osiągnięciem Nowej Lewicy w minionej kadencji jest doprowadzenie do końca dwóch ważnych obietnic przedwyborczych. Mam na myśli wdrożenie ustawy o budownictwie mieszkaniowym oraz ustawy obywatelskiej o rencie wdowiej.

Szczególnie ta druga, sztandarowa dla lewicy ustawa, była konsekwentnie wspierana przez całą lewicę w kraju i naszych sympatyków, kiedy zbieraliśmy podpisy za „obywatelskim projektem” i przekazaliśmy do Sejmu 200 tys. podpisów.
Tą ustawą i jej, choć częściowym na razie wdrożeniem, pokazaliśmy, że troszczymy się o najsłabszych i realizujemy obietnice. Projekt obywatelski musiał czekać wiele miesięcy w poprzedniej kadencji Sejmu, bo poprzednia większość parlamentarna włożyła go do "zamrażarki". My sprawiliśmy, że stał się rzeczywistością. A osoby starsze w trudnych chwilach czują się trochę bezpieczniejsze. To dobry początek do dalszych działań, a lewica musi pilnować, by wysokość zasiłku z renty wdowiej zwiększała się corocznie do projektowanej przez lewicę wysokości.
Z kolei ustawa określająca rządową politykę rozwoju mieszkalnictwa, przewidująca wsparcie budżetowe i budowę corocznie ok. 25 tys. mieszkań oraz wspomaganie odpisem budżetowym tworzenia nowych miejsc akademickich dla studentów – stwarza realną szansę życiową młodym ludziom i nie tylko. Szansę na usamodzielnienie się bez klasycznego uwiązania do miejsca zamieszkania (co powoduje zwykle wzięcie drogiego kredytu i zakup mieszkania), a co za tym idzie, umożliwia mobilność na rynku pracy. To otworzy drogę do powiększania rodzin i oczekiwanego wzrostu populacji ludności w Polsce.

Uzyskiwana, coraz większa stabilność mieszkaniowa i dobrostan pracowniczy pozwolą lewicy skupić się na młodzieży. Po pierwsze – zatrzymać ją w kraju atrakcyjną ofertą edukacyjną, dostępnością do nowoczesnych kierunków kształcenia, związanych z nowymi technologiami i sztuczną inteligencją. Po drugie – lepszymi warunkami nauki dla studentów (w pamięci tkwi hasło „akademik za złotówkę”). I po trzecie – ofertą pracy. Dla wszystkich, dla kwalifikacji, które można zmienić, uczestniczyć w kursach przekwalifikowania zawodowego, w formach edukacji wyrównujących szanse startu na rynku pracy dla każdego młodego człowieka, bez względu na odległe miejsce zamieszkania, wykluczenie transportowe, niepełnosprawność czy życiowy kryzys. Moim zdaniem, jest tu miejsce i misja do spełnienia dla form edukacyjnych Ochotniczych Hufców Pracy.
Chełmno, 12 listopada 20205 r.

















