Wraz z początkiem września wiele wydarzeń politycznych w kraju rozbudziło dyskusję społeczną i zainteresowanie mediów tym, jaki kształt przybierze rządowo-prezydencka kohabitacja po rozmowach w Waszygtonie, nad czym pracować będzie Sejm na swym 40. posiedzeniu, co wynikać będzie z umowy z krajami Mercosur dla lokalnych producentów rolnych, kto będzie nowym prezesem NIK, co dalej z aferą GetBack oraz ile zyska region z rozwijanego nowymi inwestycjami przemysłu zbrojeniowego w Kujawsko-Pomorskiem.
Wspomniane zagadnienia były kanwą audycji i programów telewizyjnych, do których zaproszeni regionalni politycy prezentowali słuchaczom i widzom stanowiska i poglądy swoich ugrupowań partyjnych.
W każdy poniedziałek w samo południe, podsumowania wydarzeń tygodnia dokonują uczestnicy „Radiokonferencji” na antenie Polskiego Radia PiK, tym razem pod kierunkiem redaktora Marcina Kupczyka.
Oceniali skutki i polityczną wartość wizyty prezydenta RP Karola Nawrockiego w Białym Domu, znaczenie deklaracji prezydenta Donalda Trumpa o pozostawieniu żołnierzy amerykańskich w Polsce, a nawet zwiększeniu kontyngentu.
Drugim ważnym tematem była umowa gospodarcza Unii Europejskiej z krajami Mercosur, której Polska nie chce podpisać, ale nie jest w stanie zbudować mniejszości blokującej (potrzeba 4 krajów niezgadzających się na umowę). Nie jest ona korzystna dla mniejszych gospodarstw rolnych, które akurat w Polsce stanowią istotną część rolniczej struktury.

Te same zagadnienia były też przedmiotem dyskusji w programie TVP3 „Studio Polityka”, nadawanym również w poniedziałek o 17,30. Program prowadził redaktor Michał Adamski.
W obu programach Nową Lewicę reprezentował przewodniczący struktur wojewódzkich Piotr Hemmerling – I wicewojewoda kujawsko-pomorski. Docenił on wagę waszyngtońskich deklaracji, podkreślił potrzebę wprowadzenia mechanizmów hamulca bezpieczeństwa do umowy z krajami Mercosur, jeśli nie uda się jej odrzucić, wskazał na korzystną perspektywę wejścia Polski do grupy G-20 oraz szanse wybudowania drogi Via Pomerania, łączącej Bydgoszcz i Inowrocław z wybrzeżem.
Swoje 40. posiedzenie po wakacjach rozpoczął Sejm RP i o tematach, które wprowadzone będą do porządku obrad rozmawiali parlamentarzyści w programie Polsat News Polityka „Studio Parlament”. Uczestnikiem rozmowy był poseł lewicy z Włocławka Piotr Kowal.
Zwrócił on uwagę na kilka istotnych spraw, w których ma już ugruntowane stanowisko w kwestii głosowania. Jednym z nich jest postulowane zniesienie dwukadencyjności przewodniczącym samorządom lokalnym, czyli wójtom, burmistrzom i prezydentom. – Uważam, że doświadczenie, wiedza i ciągłość władzy lokalnej to wartość, której nie można lekceważyć. To mieszkańcy powinni decydować, kto sprawdza się w roli wójta, burmistrza czy prezydenta miasta – a nie ustawowe ograniczenia.
Innym, trudnym tematem jest – zdaniem P. Kowala – podatek cyfrowy od globalnych gigantów. Lewica od dawna mówi jasno: potrzebujemy podatku cyfrowego, który wyrówna szanse i zasili budżet państwa na usługi publiczne. To kwestia elementarnej sprawiedliwości – zwykli obywatele płacą podatki, więc wielkie korporacje też muszą się dołożyć. 3 % podatku to rocznie ok. 2 mld. zł więcej dla naszego budżetu.

We wtorek, 9 września, emitowana była audycja Polskiego Radia PiK „Regionalny Punkt Widzenia”, w której jednym z komentatorów był Janusz Zemke, b. parlamentarzysta, minister MON, a obecnie doradca prezesa Polskiej Grupy Zbrojeniowej, członek Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy. Audycje prowadził redaktor Michał Słobodzian, a wśród tematów pytania: – Nasze województwo odgrywa coraz większą rolę na zbrojeniowej i militarnej mapie Polski. Co nas czeka w przyszłości? Ile potrzebujemy czasu na to, by zbudować armię zdolną odstraszać Rosję?
Janusz Zemke mówił, że nowoczesna technika wojenna, to faktycznie wojna aparatów bezpilotowych, sterowanych z zewnątrz do zadań na lądzie, morzu i w powietrzu. Spełniają swą rolę w atakowaniu, ale i rozpoznaniu terenu walki oraz walcząc z innymi aparatami. Potrzeba do tego innych kwalifikacji żołnierzy. Do obsługi dronów przygotowują się już uczniowie klas wojskowych, potrzeba ludzi wykształconych technicznie, co zapewniają szkoły w Bydgoszczy z Politechniką włącznie. To nowe miejsca pracy. Powstaną w wyniku zaplanowanych w Bydgoszczy i regionie inwestycji, które pozwolą odbudowywać duży kiedyś przemysł zbrojeniowy. Myślę tu o Nitro-Chemie, Belmie, WZU w Grudziądzu, firmach prywatnych czy projektowanej nowej fabryce amunicji w Emilianowie, perspektywach przydatności samolotu „Wizjer” z WZL2.
Słabość w rozpoznawaniu wlatujących do naszej przestrzeni wrogich dronów polega na ograniczonym zasięgu radarów. Skuteczniejsze będą zakupione w USA 4 aerostaty systemu „Barbara”, wyniesione na wysokość 5 km wzdłuż wschodniej granicy i rozpoznające teren 300–400 km z góry, ale to kwestia czasu, kiedy wejdą do służby.
opr. nim, 9 września 2025 r.

















