Poniedziałek, 25 sierpnia i dwa medialne prezentacje prawicowych poglądów na świat. Prezydent Karol Nawrocki ogłosił swoje decyzje ws. przedłożonych mu przez parlament ustaw. Pięć podpisał, trzy zawetował. Wśród zawetowanych znalazła się ustawa z 5 sierpnia 2025 r o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw.
Wśród wielu kontrowersyjnych motywacji wygłoszonych przez Prezydenta i jego urzędników, znalazła się i ta, dotycząca odcięcia Ukrainy od finansowania przez Polskę dzierżawy starlinków. Skomentował to dobitnie poseł Krzysztof Gawkowski – wicepremier i minister cyfryzacji:
„– Nie wyobrażam sobie lepszego prezentu dla wojsk Putina niż odcięcie Ukrainy od internetu, o czym właśnie zadecydował Prezydent. Panie Prezydencie – musi Pan przestać na ślepo wyprowadzać ciosy w kierunku rządu w imię politycznej walki. Krzywdzi Pan ludzi, którzy walczą o swoją niepodległość i jednocześnie pomaga Rosji. Jedni powiedzą Wstyd, inni Zdrada sąsiada!”.

W dzisiejszej edycji programu TVN24 „Tak Jest” uczestniczył poseł Piotr Kowal, zaproszony przez redaktora Rafała Wojdę. Interlokutorką Piotra Kowala była posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
Tematem dyskusji była edukacja zdrowotna, która od 1 września stanie się nowym przedmiotem w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Uzbrojony w konkretne argumenty wystąpił poseł lewicy.
„– Posłanka PiS nie znała podstawy programowej, ale mimo to próbowała wprowadzać widzów w błąd. To pokazuje, że w tej dyskusji ważniejsze od faktów jest dla środowiska PiS uprawianie propagandy.
Kościół również krytykuje wprowadzenie edukacji zdrowotnej. Ja jednak ufam dyrektorom i nauczycielom, że ten przedmiot zostanie wprowadzony rzetelnie i z należytą starannością. Episkopat w tej kwestii powinien wypowiadać się jak najmniej. Kościół nie może pisać programów szkolnych, tak jak szkoła nie pisze kazań do kościoła” – relacjonował poseł Piotr Kowal.
Całość debaty dostępna tutaj
Opr. nim, 25 sierpnia 2025 r.

















